Maratończyk z przeszkodami w Karyntii – Polonia w Austrii nie zawiodła !

13 maja 2015 |

Janusz Radgowski, człowiek, który przejechał na wózku inwalidzkim trasę z Rzymu do Wadowic jest już na mecie.
Pokonał nie tylko trasę wynoszącą 1700 kilometrów, ale głównie swoje liczne ułomności, a ma ich wiele. „Maraton”, co jest określeniem mało precyzyjnym, prowadził również przez Karyntię. Nie obyło się bez niemiłych incydentów, w połowie drugiego etapu z Friesach do Völkermarkt towarzyszący mu kierowca i „opiekun,” ze względów „zdrowotnych” zrezygnował z dalszej jazdy i wrócił pociągiem do Polski. Etap został dokończony dzięki  zaangażowaniu osób postronnych, a na następnych etapach towarzyszył Januszowi znany działacz polonijny Andrzej Lech, któremu należą się szczególne słowa uznania !

Wyczyn Janusza, którego głównym celem było zbieranie pieniędzy dla chorej na neuroblastomę kilkuletniej Klaudii Kowalskiej przechodzącą w Genui eksperymentalną terapię, jest niezwykle szlachetny i powinien być przykładem wyjątkowego poświęcenia i umiłowania bliźniego.

Jerzy Konarzewski

Na terenie i w okolicach Klagenfurtu bardzo istotne znaczenie miała pomoc miejscowej Polonii w osobach Anny i Jerzego Konarzewskich oraz Edwarda Zawarczyńskiego z Klubu Sobieski.

Na kolejnych etapach w okolicach Graz rodzina Jolanta i Zbyszek Tabiasz udzielili spontanicznej pomocy wraz z nimi Krzysztof Grela organizował noclegi itd. Na ostatnich etapach w okolicy Wiednia i podczas pobytu w Wiedniu zadbali o rodzinną atmosferę Państwo Renata i Marek Strzemieczny, którzy przekazali  maratończyka na Słowację (zgłosili się sami, spontanicznie z chęcią pomocy).

Wielkie słowa uznania dla wszystkich ludzi dobrej woli którzy uczestniczyli w tym projekcie. Polonia w Austrii ma powody do radości i udowodniła że można na nią liczyć.

Barbara Kalczyńska

fOTO: Copyright © 2015  Michaela i Ernst-Karl Koszutnig, Frau Wiggisser i Ania Konarzewski.

 

Tagi: , , ,

Kategoria: Fotoreportaże